Kręcimy Orzecha!

Życie i osobowość „Orzecha” to temat na kilka filmów

Wesprzyj film!

Księga kondolencyjna

Zachęcamy do podzielenia się wspomnieniami związanymi ze spotkaniem na swojej drodze życiowej ks. Stanisława Orzechowskiego. Nasze ciepłe myśli i wspomnienia utrwalone w pamiątkowej księdze będą dla nas otuchą i wsparciem.

Zapraszamy do przesyłania kondolencji za pomocą formularza poniżej:

 

WPISY:

Ula
Dlaczego teraz? Ukochany ksiądz, na zawsze zapamiętam twój uśmiech, cierpliwość i miłość do ludzi, kija z którym szedłeś w pielgrzymkę i WAWRZYNY dwa razy w życiu bardzo ważne i na całe życie.

Weronika
Dziękuj ❤️ Orzechu, byłeś najlepszym przewodnikiem PPW . Na zawsze, pozostaniesz w mojej pamięci ❤️

Renata i Konrad
Dziękujemy Panu Bogu za Osobę Księdza Stanisława, obchodząc dziś 15-lecia naszego Małżeństwa, do zawarcia którego bardzo nam dopomógł! Niech Pan Bóg wynagrodzi Mu wierną Służbę a nas obdarzy następcą tego wspaniałego Kapłana! Do zobaczenia Księże Stanisławie, obyśmy zasłużyli na Zbawienie, do którego i nas także starałeś się prowadzić! Odpoczywaj s pokoju, spracowany Ojcze!

Aleksndra
Kochany Nasz przewodniku dziękuję Ci że Pan Bóg pozwolił stanąć Tobie na drodze chyba każdego z nas kto miał możliwość spotkania Ciebie. Wspaniały człowiek , który kochał Boga do szaleństwa. Wpajał nam jak ojciec dziecku, że miłość do Boga to szacunek wobec drugiego człowieka. Mówił wprost o tym , co miało nas zniszczyć i było dla nas zbędne do życia. A także osobiście pamiętam jakim był świetnym kucharzem i zawsze mówił że do kalafiorowej nigdy nie dodajemy cebuli. Orzechu módl się za nami .

Bogusława i Tadeusz
Bóg zapłać za wszystko Orzechu, szczególnie za dar wspólnego pielgrzymowania. To tu 33 lata temu, na Wrocławskiej Pieszej Pielgrzymce narodziła się nasza miłość. Na pielgrzymce też Pan Bóg połączył nasze serca w jedno i pobłogosławił. Teraz jesteśmy szczęśliwymi małżonkami, rodzicami i dziadkami czworga wnucząt (piąte już w Niebie). Zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Dziękujemy za dar poznania Ciebie i razem z Tobą, cieszymy się Twoją radością przebywania z TYM, do KTÓREGO tak wytrwale całe życie zmierzałeś.

Szymon
1988 – 1993 same dobre wspomnienia z okresu DA na Bujwida, wiele cennych myśli i nauk do dziś wykorzystywanych w życiu. Zawsze zostanie w mojej pamięci.

Mirka
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie! Niech dobry Bóg wynagrodzi wszelkie dobro, które otrzymaliśmy od Orzecha! Niech przytuli Go do siebie ,obdarzy łaska Nieba…

Amelia
Orzechu, tak zachwalałeś Wielkopolskę, a Bóg poprowadził, że osiadłam tutaj, poślubiłam Poznaniaka i urodziłam już trzy Wielkopolanki. Pewnie jedną już poznałeś w niebie. Miałeś rację z tymi nosami! Do zobaczenia w niebie Orzechu ❤️

Andrzej
Pamiętam, jak służyłem kilkakrotnie do mszy, które odprawiał Orzech za Ojczyznę i późniejsze zabawyw kotka i myszkę z SBcją i ZOMO…

Marta
pierwsze studenckie msze, niezapomniane…

Wojciech
Choć po ludzku Jego odejście jest trudne to w perspektywie ZMARTWYCHWSTANIA nabiera ono zupełnie innych barw.Orzech był dla mnie jak Tato , tak wiele mu zawdzieczam..sakrament Chrztu Świętego mojej żony Agaty,najstarszej córki Hani, błogosławił nasze małżenstwo , to dzięki Niemu wspólnie chodzimy całą rodziną do Kościoła i nasza wiara jest wiarą żywą :) Orzech był dla mnie jak Tato i to dzieki Niemu odbudowałem relacje z moim Tatą jako dorosły już facet. Byłem MEGA szczęściarzem , że stanął na mojej drodze. Przez ostatnie 2lata dane mi było uczestniczyć w usprawnianiu Orzecha, był to CUDNY czas. Będzie mi Go bardzo brakowało … choć wiem, że bedziemy mieli kolejnego Orędownika w Niebie . Mam nadzieje , do zobaczenia Orzechu

Bożenka
Dawno skończyłam studia i blisko mi już od emerytury, a pamiętam każdą chwilę z „Orzechem”. Dziękuję Bogu, że postawił ks. Stanisława na mojej drodze. Po pierwszej Mszy Św. nie chciałam iść więcej do niego, nakrzyczał na nas wtedy, a robił to tak, że byłam pewna, że to mnie wyzywa. Przyjaciele mnie namówili „idź jeszcze raz” i tak już zostałam na Bujwida. Tyle wzruszeń, cudownych, chwil, uniesień… Sprawiał, że każdy z nas czuł się takim prawdziwym dzieckiem Bożym, potrzebnym innym. Wspominam te wyjątkowe Msze Św. gdzie nigdy się czas nie dłużył – 2,5 godziny, a się tego nie czuło. Czuwania, pielgrzymki, spotkania przy śniadaniu po porannej Mszy, wspólne ich przygotowywanie, niesamowita spowiedź przy kominku. Wiele chwil szczególnie mi utkwiło: chrzest dziecka i krzyk babci: „Matko upuści”, jak Orzech brał z becika maleństwo na ręce i podnosił do góry, witając nowego chrześcijanina Taka prawdziwa, pierwsza Komunia Święta jednej dziewczynki bez niepotrzebnego blichtru, pełna radości i modlitwy. Kolęda w akademiku i jego słowa, gdy chcieliśmy dać kopertę: „To jest posługa kapłańska, a nie targ, czy usługa, macie życzenie rzućcie na tacę, albo wspomóżcie innych”. Podejście do dzieci podczas Mszy Świętej i salka dla nich z głośnikami i zabawkami obok. Wspólne wyjazdy z dziećmi z bidula przy ul. Chopina i słowa, że najważniejszy jest poświęcony im czas, kursy „przeciw małżeńskie” i niektóre szokujące nas wtedy stwierdzenia np. o zdradzie. Do dzisiaj pamiętam, że zdradą jest np. jak żona leży chora, a mąż nawet nie pomoże przy dzieciach, albo mąż wraca zmęczony z pracy, a ona nawet obiadu nie zrobiła, bo musiała paznokcie sobie robić… Pielgrzymki i atmosfera na nich. Orzech to taki prawdziwy DUSZPASTERZ z powołania. Dziękuję, że byłeś w moim życiu

Ewa
Byłam kilka razy na mszy księdza Orzecha okazjonalnie, ale jeszcze nigdy żadna homilia nie miała na mnie takiego wpływu, treść, przekaz. Zapamiętam do końca słowa ks. Orzdcha i jego wybitną osobowość

Karol
Orzechu, Ty odszedłeś więc odchodzi i kończy się pewien etap w moim życiu. Etap wspierania, ocucania mnie z marazmu, szarości życia i wyznaczania moralnego postępowania. Nie widywałem Ciebie często przez ostatnie pół roku ale świadomość, że już nigdy Ciebie nie usłyszę napawa mnie tak wielką pustką i smutkiem, że na ten moment nie wiem co z tym zrobić. Będzie mi Ciebie brakować, tak bardzo mi będzie Ciebie brakować.

Krzysztof
Bardzo Dziękuję za Piękne Kazania na Pieszych Pielgrzymkach z Wrocławia na Jasną Górę.

Agnieszka
Dziękuję Bogu za Orzecha a Orzechowi za pokazanie Boga. Tego prawdziwego Boga. Krótko byłam w Wawrzynach, ale dzięki Orzechowi nasze przygotowanie do małżeństwa było rzetelne, decyzja przemyślana, a nasza córka ma aż trzy patronki. Orzech chrzcił ją przy grobie św Jadwigi w Trzebnicy. Szanując nasz wybór pierwszego i drugiego imienia, od siebie dodał Jadwigę. Na pewno miał rację.

Marek
Wspaniały Święty człowiek.Sancto subito!!!

Zbigniew
W tym dniu przejścia ORZECHA do nowego życia przychodzą wspomnienia – ks. Stanisław Orzechowski ORZECH błogosławił nasze małżeństwo w dniu 10 lipca 1971 roku w Parafia św. Stanisława BM w Kobylinie. Wierzymy z żoną Elżbietą z d. Wciórka, że Boże błogosławieństwo za pośrednictwem tego prezbitera pozwala nam trwać w małżeństwie mimo różnych kryzysów już 50 lat. Chwała Panu!!!

Teresa
Bardzo będzie Ciebie brak ale Bóg tak chcial.Teraz tam ma dla Ciebie zadanie.Spczywaj w pokoju

Wojtek
Orzechu! Dziękuję Bogu za to że mogłem Cię spotkać na swojej drodze.Ty i twoje dzieła zrobiły dla dolnośląskiego kościoła i Wrocławia więcej dobrego niż wszyscy biskupi razem wzięci. Odpoczywaj po długiej drodze, wśród dębów tam na górze…Ci co jeszcze idą mają nadzieje, że czasami zerkniesz i pogrozisz laską jeżeli zaczniemy psieć…

Wojciech
Bogu niech będą dzięki za Twoje kapłaństwo ORZECHU do zobaczenia w niebie.

Ewa
„Panie, dziękuję Ci za możliwość uczestniczenia we Mszach Św. w D.A Wawrzyny. Było to ponad 20 lat temu. Wspaniały człowiek, Kapłan… tłumy studentów w kościele, słowa, które zapadały w pamięć i Ojcowska Miłość do każdego człowieka. Gdy trzeba było zganił, innym razem pocieszył…
Orzechu, odpoczywaj po wspaniale wykonanej pracy… Jesteś teraz przy Swoim MISTRZU.
Wstawiaj się za nami.
Chwała Ci Panie, za Orzechowe Życie. ”

Magdalena
Potrafił potrząsnąć wtedy gdy potrzeba, pamiętam to czego wtedy słyszeć nie chciałam… Orzechy zawsze będziesz z nami…

Ula
„Pełen ogromnego ciepła, nieprzebranej życzliwości i mądrości, wybaczający i wymagający, Boga Ojca pokazujący Orzech… niech spoczywa w pokoju.
AUTORYTET od początku moich studiów (1988), poprzez nauki małżeńskie (1990) I spowiedź. ”

Kasia
„””Z gębą jak cmentarz świata nie zmienisz””, słowa te i wiele innych przyświecają mi w życiu. Orzechu byłeś dla mnie w okresie studenckim pasterzem. Dzięki Tobie kształtowałam swoją wiarę.
Wierzę, że wraz z Panem opowiadacie sobie teraz żarty”

Agnieszka
Dzięki Orzechowi wróciłam do Kościoła. Bożego Kościoła

Piotr
Orzechu dziękuję, że mogłem Ciebie poznać i należeć do Wawrzynów.

Paulina
Kochany Orzechu dziękuję Ci za to, że byłeś mi Ojcem duchowym, Przewodnikiem, Nauczycielem, że przyjechałaś 13 września 2003 r. z Białego Dunajca do Lutogniewa i pobłogosławileś mojemu małżestwu Tęsknię, do zobaczenia w Niebie

Agnieszka
„Pamiętam jak Orzech pod koniec kktórejś z mszy powiedział, że zawsze przed tym, jak ma nas pobłogosławić na zakończenie i rozejscie się to musi widzieć, że niebo jest otwarte.
Taka relacja z Bogiem była dla mnie czymś niesamowitym.
Pokazał mi, że Bóg jest taki jak my, że możemy go odnaleźć w najbardziej prozaicznych chwilach życia.
Nigdy nie miałam bliskiej relacji z Orzechem, może nawet trochę się to bałam. Ale jego słowa powodowały, że inaczej ustawiałam wartości w swoim życiu.
Niech teraz sam nam otwiera niebo i prowadzi do Ojca.
Dziękuję Ci Orzechu. Czuwaj nad nami.”

Adam
Dziękuję Bogu za to, że w moim życiu mogłem spotkać Orzecha. Dziękuję Orzechu, że mnie wyłowiłeś z tłumu pielgrzymkowego i zainteresowałeś się mną (i w zasadzie moim zbawieniem). Byłeś prawdziwym rybakiem ludzi i pasterzem obrońcą.

Obejrzyj Film!

plakat_FIN-owrds35ajf0d9hygr6yyg6lie15of203o1qpxrseg0

Gdzie można obejrzeć film? 🎥

„Orzech – zawsze chciałem być z ludźmi” dziś, w czwartek i piątek o 20.00 na stronie www.wroclaw.gosc.pl lub na kanale „Gosc Wroclawski” na YouTube.

Darmowe i ogólnodostępne pokazy online odbędą się w środę (21 października), czwartek (22 października) i piątek (23 października) o 20.00. UWAGA! Film nie jest na razie dostępny w kinach, i będzie dostępny tylko w zaplanowanych godzinach.

Nie trzeba się rejestrować, ani logować. Zachęcajcie znajomych. Film warty obejrzenia.

> Gość Wrocławski <

oraz na stronie

> Maksymiliany <

 

Wesprzyj film! 😇

Oglądanie filmu jest darmowe.
Jeśli chcą Państwo wesprzeć promocję i działania marketingowe mające na celu rozpromować film na całą Polskę zachęcamy do wpłaty darowizny pod linkiem:

> Wesprzyj film <

O filmie

Można o nim napisać wiele wielkich słów… Że wyjątkowy, że niezwykły, że jedyny taki… Że w niełatwych czasach, które chciały zgasić w nas to, co najcenniejsze, On nieustannie podsycał płomień… Że był bohaterem, wzorem, że dał niesamowite świadectwo nie tylko bycia księdzem, nie tylko bycia Polakiem, ale przede wszystkim bycia człowiekiem… Można o nim napisać wiele wielkich słów. I wszystkie byłyby prawdziwe. Można. Ale On raczej by tego nie chciał. Właśnie taki jest i zawsze taki był. Nie dbał o to, by o nim mówiono. Dbał o to, by ludziom nie zabrakło nadziei. I strajkującym w 1980 roku kolejarzom, i rodzinom internowanych, i młodym studentom, którzy próbowali odnaleźć się w tych niełatwych czasach. I wciąż to robi.

Wokół niego gromadzą się tłumy ludzi, by posłuchać jego kazań, by się wyspowiadać lub by po prostu być obok tego zwyczajnego-
niezwyczajnego człowieka. Bo właśnie to w nim najbardziej ujmuje i zawsze ujmowało – prawdziwość.
Ksiądz Stanisław Orzechowski, czy raczej „Orzech”, jak go wszyscy nazywają.
Kapelan wrocławskiej „Solidarności”. Uwielbiany akademicki duszpasterz. Figurował na liście księży, których komunistyczna władza chciała zamordować, zaledwie kilka miejsc za swoim przyjacielem błogosławionym Księdzem Jerzy Popiełuszko. Głodował razem ze strajkującymi kolejarzami i był z nimi nawet wtedy, gdy wszyscy ich opuścili. Razem ze studentami wspierał rodziny internowanych. A jego pomoc zawsze była konkretem, a nie zbiorem pustych słów. Esbecy inwigilowali jego pielgrzymki, niejedną uznali za nielegalną i chcieli ją odwołać. „No to najwyżej będziecie mnie musieli aresztować, my idziemy dalej!” – odpowiadał im Orzechowski.

I choć czasy się zmieniły, zmieniła się też władza i system, On wciąż pozostaje taki sam. Szczery, bezpośredni, nieustępliwy. A jednocześnie zawsze otwarty na drugiego człowieka. Wszystkich traktuje równo, nie bacząc na ich pozycje, status materialny czy tytuły. Unika salonów, woląc się skupić na swoich duszpasterskich obowiązkach. Na bliźnim, który go potrzebuje. A jeśli trzeba to i przygotuje dla niego swój słynny bigos z koziną oraz herbatę. Zawsze gotowy, by pomóc. Zawsze gotowy, by wysłuchać. Zawsze gotowy, by po prostu być. Właśnie za to jaki jest i za to, co zrobił i co wciąż robi dla innych oraz dla naszego kraju, chcemy mu ogromnie podziękować. Postanowiliśmy nakręcić film o jego historii, by nigdy nie umarła i by nigdy nie została zapomniana. By stała się inspiracją i wzorem. By przypominała kolejnym pokoleniom, jak walczyć o wolność i jak z tej wolności korzystać.

W filmie pojawią się unikalne materiały archiwalne, świadectwa kilku pokoleń wychowanków „Orzecha”, fragmenty kazań. Życie powszechnie szanowanego wrocławskiego duszpasterza to materiał na kilka filmów. W naszym filmie będziemy chcieli oddać, to, co dla i dla naszych rozmówców wydaje się najistotniejsze.

Autorzy

 

image_2020-10-12_224324

Damian Żurawski – reżyser filmowy i teatralny, operator filmowy. Jako aktor grał w teatrach w Polsce i Anglii. Odbył półroczną podróż z Rzymu do Pekinu z której powstał telewizyjny krótkometrażowy film dokumentalny o rowerowej pielgrzymce Rafała Walezego. Jest wychowankiem księdza Orzechowskiego, w duszpasterstwie akademickim prowadził teatr studencki który opisał w książce wydanej przez Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wspomagał „Orzecha” w czasie rekolekcji dla chłopaków z domu poprawczego, reżyserował ewangelizacyjne rockowe spektakle muzyczne wystawiane m.inn. w klubach nocnych. Reżyser i operator teledysków, reklam, krótkich form telewizyjnych i internetowych. Jego teledysk „BOJĘ SIĘ ŻYĆ” dla Adama Krylika znalazł się w finale YACH FESTIWAL – Festiwal Polskich Wideoklipów 2013 Nagrodzony za teledysk „JESUS IS LIFE” na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Niepokalana 2018 Nagroda główna „Złoty Opornik” za najlepszy polski film dokumentalny „ORZECH – zawsze chciałem być z ludźmi” na Międzynarodowym Festiwalu FIlmowym NNW 2020.

Magda Piejko (Darla)

Magdalena Piejko – laureatka tegorocznej nagrody im. Stefana Żeromskiego przyznawanej przez Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za reżyserię filmu dokumentalnego „Tam gdzie da się żyć” – dokumentu opowiadającego o Polakach, którzy wyemigrowali do Wielkiej Brytanii i Irlandii. Absolwentka kulturoznawstwa oraz Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, dziennikarka związana z „Notatnikiem Teatralnym”, obecnie z „Gazetą Polską Codziennie”. W „Wawrzynach” znana jako „Darla”.

Trailer

Galeria

Archiwum D.A. Wawrzyny oraz M.Michalak, M. Nowacki

Archiwum D.A. Wawrzyny oraz M.Michalak, M. Nowacki

Wesprzyj film!

NA POTRZEBY FILMU POWSTAŁO SPECJALNE SUBKONTO NA KONCIE STOWARZYSZENIA PRZYJACIÓŁ DUSZPASTERSTWA AKADEMICKIEGO WAWRZYNY:
Santander 93 1090 2590 0000 0001 3239 1489

Tytuł przelewu: Darowizna Film Orzech
Nazwa odbiorcy: Stowarzyszenie Przyjaciół Duszpasterstwa Akademickiego „Wawrzyny”

 

Pytanie i kontakt w sprawie wpłat / darowizn i innych form wsparcia filmu:
wawrzyny@wawrzyny.wroc.pl

Kontakt

Damian Żurawski
skrzynkadamiana@gmail.com

Magda Piejko
magdapiejko@gmail.com

Wiesław kuzyn Wowk
tel. kom. 608 09 57 57
wawrzyny@wawrzyny.wroc.pl

Go to top